Przejdź do treści
KR8ORS

Blog · 17 września 2026

Ile kosztuje audyt strony internetowej

Cenniki wykonawców podają 500–2 500 zł, w zamówieniach publicznych zapłacono 4 000–6 500. Skąd rozstrzał, co dostajesz za darmo i po czym poznać dobry audyt.

Krótka odpowiedź

Wykonawcy, którzy w ogóle podają cenę audytu, biorą od 500 do 2 500 zł netto. Szybki przegląd małej strony to dolna granica. Pełny audyt razem z częścią użytecznościową to górna. Poradniki rozciągają to na 500–15 000 zł, ale górny koniec dotyczy sklepów i portali, nie strony firmy usługowej.

  • kcmobile.pl · Quick Scan, do 100 adresów500 zł nettojednorazowo, 1–2 dni
  • kcmobile.pl · Pełny audyt SEO i UX, do 1 000 adresów2 500 zł nettojednorazowo, 5–10 dni
  • kcmobile.pl · Audyt pomiaru konwersji (GA4 i tagi)990 złjednorazowo, 3–5 dni
  • kcmobile.pl · Konsultacja godzinowa250 zł nettoza godzinę
  • szymonslowik.com · Audyt SEO małej stronyod 2 000 zł nettojednorazowo
  • szymonslowik.com · Audyt SEO małego sklepuod 3 000 zł nettojednorazowo

Ceny z publicznych cenników, pobrane i sprawdzone we wrześniu 2026.

W zamówieniach publicznych płaci się więcej

Zapłacono w nich od 4 000 do 6 500 zł netto, środek wypada na 5 000 zł. Zanim przyłożysz to do własnej wyceny: wszystkie trzy to audyty dostępności zamówione przez urzędy i instytucje. Sprawdzają zgodność z ustawą, a nie to, skąd biorą się zapytania. Inny zakres, inna odpowiedzialność i inny kupujący.

  • Audyt jednej strony pod WCAG 2.1, biblioteka cyfrowa6 150 zł brutto = 5 000 zł nettojednorazowo, 3 oferty
  • Audyt dostępności strony powiatu wraz z BIP4 920 zł brutto = 4 000 zł nettojednorazowo, 5 ofert
  • Audyt dostępności cyfrowej strony gminy7 995 zł brutto = 6 500 zł nettojednorazowo, 6 ofert

Skąd taki rozstrzał

Słowo „audyt” nie mówi nic o tym, co się dostaje. O cenie decydują cztery rzeczy. Zapytaj o nie, zanim porównasz dwie oferty.

  • Zakres. Audyt SEO liczy pozycje. Audyt dostępności sprawdza zgodność z WCAG. Audyt pomiaru patrzy na GA4 i tagi. To trzy różne roboty pod jedną nazwą i dlatego nie da się ich porównać ceną.
  • Wielkość strony. Do stu adresów przeklika się w dzień. Tysiąc adresów to tydzień samego czytania raportów z narzędzi i decydowania, co z tego jest ważne.
  • Czy ktoś patrzy na konkurentów. Sama strona mierzona bez punktu odniesienia mówi, czego brakuje do ideału. Dopiero trzech konkurentów zmierzonych tą samą miarą mówi, czego brakuje do nich.
  • Czy po dokumencie jest rozmowa. Plik PDF kosztuje tyle, co praca narzędzia. Godzina, w której ktoś tłumaczy, od czego zacząć, kosztuje tyle, co godzina tego kogoś.

Co dostajesz w audycie za darmo

Darmowy audyt to zwykle raport z narzędzia, w którym ktoś poprawił nagłówki, i lista usterek posortowana tak, jak wypadła. Kończy się propozycją współpracy, bo po to powstał. To dokument handlowy i nie ma w tym nic nagannego, dopóki obie strony wiedzą, co czytają.

Taki raport nie jest bezużyteczny: pokaże błędy techniczne, które faktycznie masz. Nie odpowie natomiast na jedyne pytanie, dla którego kupuje się audyt: co zrobić najpierw, żeby przyszło więcej zapytań. Do tego ktoś musi spojrzeć na twoją sprzedaż, twój pomiar i twoją konkurencję, a to są godziny pracy człowieka.

Po czym poznać audyt wart swojej ceny

  • Poprawki ułożone według spodziewanego efektu, nie według rozdziałów. Lista, która zaczyna się od brakujących opisów zdjęć, jest posortowana tak, jak wypluło ją narzędzie.
  • Czas wykonania przy każdej poprawce. Bez tego nie wiesz, czy pierwsza pozycja to pół godziny, czy dwa tygodnie, i nie umiesz sam zdecydować, co robisz, a co zlecasz.
  • Liczby z twojego pomiaru, nie z cudzego narzędzia. Czyli z Search Console i z analityki na twojej stronie. Narzędzie szacujące ruch z zewnątrz bywa obok o rząd wielkości.
  • Konkurenci zmierzeni tą samą miarą. Ta sama metoda, ten sam dzień, te same frazy. Inaczej porównanie jest opowieścią, nie pomiarem.
  • Poprawki do wykonania bez autora audytu. Opis na tyle konkretny, że zrobi to twój informatyk albo kolejny wykonawca. Audyt, którego nikt inny nie umie wdrożyć, jest ofertą w przebraniu.

Kiedy audytu nie kupuj

Gdy strona i tak idzie do wymiany w tym kwartale. Wtedy płacisz za diagnozę czegoś, czego za chwilę nie będzie; ustalenia przydadzą się dopiero nowemu wykonawcy i taniej jest zamówić je razem z projektem.

Gdy strona stoi od miesiąca i nikt jej nie zgłosił do wyszukiwarki. Najpierw załóż Search Console, wgraj mapę strony i poczekaj dwa tygodnie. To jest darmowe i bez tego audyt zmierzy zero, o którym i tak już wiesz.

Gdy wiesz, co jest nie tak, i w jakiej kolejności to naprawić. Audyt jest po to, żeby tę kolejność ustalić, a nie żeby potwierdzić decyzję, którą już podjąłeś.

Nasza cena: 1 900 zł netto, 10 dni roboczych. Sześć rozdziałów, trzech konkurentów zmierzonych tą samą miarą co ty, lista poprawek z czasem wykonania przy każdej i godzinna rozmowa na koniec. Jeśli w ciągu 30 dni zamówisz stronę, odliczamy od niej do 950 zł. Sama strona kosztuje 6 500 zł netto. Zakres i przykładowe rozdziały: audyt strony i widoczności.

Ceny rynku w naszych tekstach pochodzą z cennika polskiego rynku: 58 kwot z cenników wykonawców i z przetargów, każda z cytatem ze źródła, sprawdzonych we wrześniu 2026. Nasze ceny stoją w cenniku, razem z metodą pomiaru.