Przejdź do treści
KR8ORS

Blog · 6 września 2026

Strona firmowa a RODO i dostępność

Zgody, które naprawdę blokują skrypty, polityka opisująca twoją stronę, i dostępność: od kiedy obowiązuje ustawa i kogo nie dotyczy. Osiem rzeczy do sprawdzenia.

Krótka odpowiedź

To są dwie różne sprawy, które ciągle wrzuca się do jednego worka. RODO i cookies dotyczą każdej strony, która zbiera cokolwiek, a strona z formularzem i analityką zbiera. Dostępność, czyli WCAG, ma w Polsce własną ustawę i tam wiele małych firm ma wyłączenie.

Kolejność jest taka: najpierw zgody i polityka, bo to dotyczy cię na pewno. Potem dostępność, bo nawet gdy przepis cię nie obejmuje, część twoich klientów i tak nie przeczyta strony o zbyt małym kontraście.

Zgody i polityka prywatności

Najczęstszy błąd nie polega na braku baneru, tylko na tym, że baner nic nie robi. Skrypty analityczne i reklamowe uruchamiają się przy wejściu, a okienko pyta o zgodę już po fakcie. Zgoda ma poprzedzać uruchomienie, nie towarzyszyć mu.

Drugi częsty błąd to polityka prywatności skopiowana z cudzej strony, w której zostaje cudzy administrator albo narzędzia, których u siebie nie używasz. Polityka opisuje twoją stronę albo jest gorsza niż jej brak, bo jest oświadczeniem nieprawdy na piśmie.

Dostępność: od kiedy i kogo dotyczy

Polski Akt o Dostępności obowiązuje od 28 czerwca 2025 roku. Obejmuje usługi handlu elektronicznego, i to szerzej, niż podpowiada nazwa: nie tylko sklepy, ale wszelkie oferowanie i świadczenie usług przez internet. [Źródło: gov.pl, dostępność cyfrowa, sprawdzone 6 września 2026.]

Ustawa nie stosuje się do usług świadczonych przez mikroprzedsiębiorcę. Mikroprzedsiębiorcę definiuje art. 7 ustawy Prawo przedsiębiorców. To firma, która w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych zatrudniała średniorocznie mniej niż dziesięć osób. Drugi warunek: roczny obrót netto albo suma aktywów bilansu do dwóch milionów euro.

Czy twoja firma się w tym mieści, rozstrzygają jej własne liczby, nie ten tekst. Jeśli mieści się dziś, a rośnie, to jest kwestia terminu, nie zasady.

Osiem rzeczy do sprawdzenia na własnej stronie

Bez narzędzi i bez wiedzy technicznej. Zajmuje kwadrans.

Co sprawdzićJak
Baner zgody naprawdę blokujeWejdź na stronę w oknie prywatnym, nie klikaj nic i sprawdź, czy analityka już liczy. Jeśli liczy, baner jest ozdobą, a nie zgodą.
Odmowa jest tak samo łatwa jak zgodaPrzycisk „nie zgadzam się" ma stać obok „zgadzam się", a nie dwa kliknięcia głębiej.
Polityka prywatności wymienia administratoraZ nazwą firmy, NIP-em i adresem. „Nasza firma dba o Twoje dane" nie jest administratorem.
Formularz mówi, po co zbiera daneI na jak długo je trzymacie. Adres e-mail w formularzu to dane osobowe.
Kontrast tekstuSzary na jasnoszarym wygląda nowocześnie i jest nieczytelny dla części odbiorców.
Obsługa klawiaturąPrzejdź stronę tabulatorem. Jeśli nie widać, gdzie jesteś, albo menu się nie otwiera, formularza nie wypełni nikt, kto nie używa myszy.
Opisy zdjęćKażde zdjęcie niosące treść ma opis alternatywny. Zdjęcie ozdobne ma opis pusty, nie „obrazek1".
Nagłówki w kolejnościJeden nagłówek pierwszego poziomu, potem drugi, potem trzeci. Nagłówki nie służą do powiększania tekstu.

Zastrzeżenie, którego nie da się ominąć

Nie jesteśmy kancelarią i to nie jest opinia prawna. To jest lista do sprawdzenia, napisana przez wykonawcę stron, sprawdzona u źródeł podanych wyżej w dniu publikacji. Przy sporze, kontroli albo wątpliwości, czy twoja firma podlega ustawie, rozstrzyga prawnik patrzący na twoje dokumenty, nie artykuł.

Stan zgód, polityki i dostępności sprawdzamy przy okazji audytu strony i widoczności, w rozdziale o stanie technicznym. Nie zastępuje to prawnika i nie udaje, że zastępuje.

Ceny rynku w tym tekście pochodzą z cenników wykonawców i z rozstrzygniętych przetargów, pobranych i sprawdzonych we wrześniu 2026. Nasze ceny stoją w cenniku, razem z metodą pomiaru.