Dlaczego w ogóle podajecie ceny? Bo cennik oszczędza ci tydzień. Jeśli kwota jest nie na twoją kieszeń, widzisz to tutaj zamiast po dwóch spotkaniach. Jeśli jest, pierwsza rozmowa dotyczy od razu twoich klientów i daty startu. Cena jest stała dla opisanego zakresu, więc na rozmowie nie ma targowania.
Skąd wiadomo, czy to zadziałało? Z liczby zapytań. Każdy formularz i każdy numer telefonu na stronie ma licznik, więc po miesiącu wiesz, ile osób napisało albo zadzwoniło i skąd przyszły. Widzisz też, ilu ludzi zaczęło wypełniać formularz i przerwało w połowie, a to zwykle pierwsza rzecz do poprawy.
Czym wasz płatny audyt różni się od darmowych? Tym, co z niego robisz w poniedziałek. Darmowy audyt to raport z automatu i telefon od handlowca następnego dnia. Nasz zaczyna od liczby zapytań, które strona przyniosła naprawdę. Dokłada trzech konkurentów zmierzonych tą samą miarą. Kończy listą poprawek od tej, która da najwięcej zapytań, z czasem wykonania przy każdej.
Czy strona będzie moja? Tak, od dnia odbioru. Dostajesz repozytorium z całym kodem i instrukcję, jak zmienić treść bez nas, a domena i konta pomiarowe stoją na twojej firmie. Stronę możesz zmieniać, rozbudowywać i oddać innemu wykonawcy, bez pytania nas o zgodę. Gdy się rozstaniemy, strona zostaje u ciebie i każdy inny wykonawca ją podniesie.
Co się dzieje, gdy się spóźnicie? Dowiadujesz się pierwszego dnia opóźnienia, razem z nowym terminem i powodem. Za czas przekroczony z naszej winy nie płacisz ani złotówki więcej.
Robicie też reklamy i porządek w firmie? Tak, obie rzeczy wyceniamy po rozmowie, bo zależą od budżetu i skali. Reklamy w Google i Meta ustawiamy pod zapytania: ten sam licznik, który stoi na stronie, liczy zgłoszenia z kampanii, więc wiesz, ile kosztowało jedno zapytanie. Budżet reklamowy płacisz wprost Google, my bierzemy za prowadzenie. Porządek w firmie to przegląd tego, jak pracujecie, system wiedzy, do którego trafia to, co dziś siedzi w głowach i w mailach, oraz automatyzacja procesów, które zżerają czas.
Pokażecie, komu to zrobiliście? Tak. Malard Przeprowadzki z Warszawy: strona od zera, po uruchomieniu pod naszą opieką, każde zgłoszenie i każdy telefon liczone od pierwszego dnia. LookUp! Events, przestrzeń eventowa w Skylinerze w Warszawie: strona od zera, po polsku i po angielsku, z formularzem zapytania o ofertę. Obie żyją i przyjmują zapytania: malardprzeprowadzki.pl i lookupevents.pl. Na rozmowie pokazujemy liczby zapytań, nie same zrzuty ekranu.