Przejdź do treści
KR8ORS

Blog · 6 września 2026

Agencja czy freelancer do strony firmowej

Nie chodzi o agencję kontra freelancera, tylko o to, ile osób stoi między tobą a osobą, która robi stronę. Trzy układy i pięć pytań, które to rozstrzygają.

Krótka odpowiedź

To nie jest wybór między agencją a freelancerem. To wybór między tym, ile osób stoi między tobą a osobą, która naprawdę robi stronę. Im więcej, tym drożej i tym wolniej wraca odpowiedź na pytanie. Im mniej, tym większe ryzyko, że projekt stanie, gdy jedna osoba wypadnie.

Dla małej firmy usługowej, która potrzebuje strony przynoszącej zapytania, a nie systemu, ten wybór prawie zawsze wypada na jedną osobę albo małe studio. Duża agencja jest zbudowana pod projekty, których taka firma nie ma.

Trzy układy, nie dwa

KtoIle osóbZa czym przemawiaCo ryzykujesz
Freelancerjedna osoba, zwykle bez umowy spółkinajtaniej, decyzje od ręki, rozmawiasz z wykonawcąznika na urlopie i po zakończeniu; brak kogoś, kto przejmie po nim
Małe studiodwie do dziesięciu osóbktoś odbierze, gdy jedna osoba wypadnie; nadal rozmawiasz z wykonawcądroższe niż freelancer; przy dużym projekcie może zabraknąć rąk
Agencja z działem obsługikilkanaście osób i więcejzniesie duży projekt, ma procedury i zastępstwanajdrożej; między tobą a osobą piszącą kod stoi opiekun klienta

Czego te porównania zwykle nie mówią

  • Agencja bywa freelancerem z fakturą. Część firm z ładną stroną „o nas" to jedna osoba i stali podwykonawcy. Nie jest to samo w sobie złe. Złe jest wtedy, gdy się o tym nie mówi, a ty płacisz jak za zespół.
  • Freelancer bywa zespołem. Współpracujące ze sobą osoby z osobnymi działalnościami działają jak studio, tylko taniej. Pytanie brzmi, czy ktoś odpowiada za całość.
  • Cena nie mówi, ile osób pracuje. Mówi, ile ktoś chce zarobić i jaki ma koszt stały. Biuro w centrum trzeba opłacić z twojego projektu.
  • Portfolio nie mówi, kto to zrobił. Osoba, która zrobiła pokazane realizacje, mogła odejść rok temu.

Pięć pytań, które to rozstrzygają

Zadaj je każdemu wykonawcy, którego pytasz o wycenę. Odpowiedzi mówią więcej niż portfolio, bo portfolio pokazuje efekt, a te pytania pokazują układ.

  • Kto konkretnie będzie robił moją stronę i czy będę z tą osobą rozmawiać?
  • Co się dzieje, gdy ta osoba zachoruje albo odejdzie?
  • Czy podzlecacie komuś część pracy? Komu i co?
  • Na kogo będzie zarejestrowana domena i konta pomiarowe?
  • Co dostaję na koniec: same pliki, repozytorium, czy dostęp do panelu, który jest wasz?

Wykonawca, który przy czwartym pytaniu zaczyna tłumaczyć, dlaczego wygodniej trzymać domenę u siebie, właśnie odpowiedział na wszystkie pięć.

Gdzie w tym jesteśmy my

Jesteśmy jedną osobą prowadzącą spółkę, czyli w praktyce układem pierwszym z tabeli, z fakturą i umową jak w drugim. Mówimy to wprost, bo ten tekst jest w naszym interesie i udawanie, że jest inaczej, byłoby najgorszą możliwą reklamą.

Ryzyko układu pierwszego przyjmujemy na siebie tak: repozytorium i instrukcja trafiają do ciebie przy odbiorze, domena i konta stoją na twojej firmie. Jeśli znikniemy, strona zostaje twoja i inny wykonawca ją podniesie. Nasza cena za stronę to 8 500 zł netto i stoi w cenniku, obok cen rynku.

Ceny rynku w tym tekście pochodzą z cenników wykonawców i z rozstrzygniętych przetargów, pobranych i sprawdzonych we wrześniu 2026. Nasze ceny stoją w cenniku, razem z metodą pomiaru.